niedziela, 30 czerwca 2013

Powitanie wakacji z kuzynką ;3

Heeej :)
Wczoraj przyjechała do mnie kuzynka. Bardzo się cieszę, bo mieszkamy od siebie daleko i spotykamy się średnio raz na rok :) Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda dopisuje :) Szkoda, że do Dominika przyjechała do mnie tylko na 4 dni :(
Domka ma mega długie włosy, więc dobrałam się do nich i zrobiłam koka z moim wypełniaczem :)
 Cóż.. może i lepszy był by większy wypełniacz, ale ja takiego nie posiadam :) Uważam, że i tak wyszło naprawdę ładnie, a Domka jest zadowolona:)


Miłych wakacji i do następnego,
Sandy ^^
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
POZDROWIENIA:
... dla osoby, która uważa, że ta minka: "^^" jest jego :) ;)

piątek, 28 czerwca 2013

Tak, tak. Wszyscy wiedzą, co dziś za dzień :P

No niestety, muszę powiedzieć, że są już wakacje, choć najprawdopodobniej w pełni zdajecie sobie z tego sprawę. Dzisiaj będzie trochę krótszy post :) Muszę się pochwalić, że zdałam do następnej klasy, a szczegóły pozostawię dla siebie :D Nie no... jestem z siebie bardzo zadowolona i uważam, że oceny są adekwatne do mojej całorocznej pracy :) Niżej możecie zobaczyć, jak wyglądałam w tym dniu :)

Tak wygląda strój w całości. Nie wiem czy te biało-czarne paski wyszły już z mody, ale mi się podobają, dlatego też założyłam taką bluzkę :) Do tego białe, 3/4 spodnie, ponieważ było dzisiaj ciepło, a w czarnych wyglądałam zbyt ponuro.
 Dodatki dobrałam złote, ponieważ ta koszulka w paski z tyłu ma złote guziczki, na spodniach są złote zamki oraz na sweterku (którego już Wam nie pokazywałam) były złote guziki.

Naszyjnik - kokardka z różnokolorowymi wstawkami.
 Kolczyki bardzo tradycyjne: złote kółeczka.
                I czarna bransoletka ze złotymi elementami, którą dostałam na urodziny.
Mam nadzieję, że post no i strój oczywiście Wam się spodobały. Życzę Wam wszystkim udanych wakacji i niezapomnianych chwil. Zapraszam Was również do zaglądania na mojego bloga w wakacje, gdyż posty będą się pojawiać, a nawet mam zamiar zrobić posty o zwiedzaniu dwóch wyjątkowych miejsc, miast Europy...
Do następnego,
Sandy ^^

poniedziałek, 24 czerwca 2013

"Sophie & I"cz. I

Cześć :)
Dzisiaj chciałabym poruszyć temat moich relacji z Sophie - moim psem. Będzie to post nieco inny niż te, które napisałam dotychczas, ponieważ chciałabym napisać coś... od serca.  Myślę, że ogólnie nie potrafiłabym mówić o uczuciach nie z serca, ponieważ one właśnie z tego miejsca płyną :)
    Wiem, że jeśli macie zwierzę, to pewnie twierdzicie, że jest ono najlepsze na świecie: najgrzeczniejsze, najmilsze, najpiękniejsze i najbardziej wyjątkowe :) Ja też, ale chyba tak to już jest. Każdy kocha swoje zwierzę najbardziej na świecie i za wszelką cenę chce je mieć przy sobie.
Ja dzięki mojemu psu czuję się przede wszystkim bezpieczna. I choć, czasem odmawia mi posłuszeństwa i wyrywa wrzosy w ogrodzie, kocham ją tak bardzo, że nie da się tego opisać. Myślę, że po prostu kochając kogoś, nie zwracamy uwagi na jego wady i akceptujemy tą osobę taką, jaką jest. Podobnie jest ze mną i Sophie.


To znaczy, nie wiem, co ona czuje w stosunku do mnie, ale mogę sobie to wyobrażać. Myślę, że mnie lubi. Każdego ranka gdy idę na śniadanie czeka na mnie merdając ogonkiem i spuszczając uszka. Wtedy nachylam się nad nią i wystawiam rękę, a ona podsuwa się pod nią i ociera się o mnie jak kot. A propos kotów: uwielbia je ganiać, a czasem nawet ziewa jak kot! Dlatego jest wyjątkowa.


Kiedy wracam ze szkoły "Fisiunia" zazwyczaj śpi. W ciepłe dni na kostce przed domem, a w chłodniejsze - w swoim kąciku, w kojcu. Widząc mnie poooooooowolnie ( oj, tak, bardzo powolnie ) wstaje, przeciąga się, ziewa mrucząc jak kot i wie, że czas na pieszczoty. Zawsze po szkole siadam na podłodze z wyprostowanymi nogami, a ona wchodzi mi na nie i czeka na głaskanie i pieszczotliwe wołanie. Czasem po szkole idę z nią na spacer. Jest ona rasy West Highland White Terrier, czyli psem myśliwskim (w miniaturowym wydaniu), więc czasem trudno jest ją odciągnąć od drzewa, krzewu, czy kupki piasku :)

I tak właśnie wyglądają moje uczucia z Sophie, tak codziennie mniej więcej ze sobą przebywamy. Post wyszedł dość długi, dlatego już dziś zapraszam Was do drugiej części "Sophie & I ", w której opowiem Wam "mini" historię tego, jak Sophie się znalazła pod moją opieką. Od razu mówię, że nie będzie to poradnik "jak wybrać psa" ,czy "gdzie kupować psy"... Będzie to też post pisany od serca. Chodzi mi o te pierwsze chwile z Sophie, pierwsze problemy z jej wychowaniem, itp.
Oczywiście, jeśli chcecie posta o wychowaniu psa, ułożeniu, podróżach z psem, to na podstawie mojego doświadczenia z psem mogę Wam na ten temat coś napomknąć.

To wszystko na dzisiaj,
do następnego,
przepełniona cudownymi wspomnieniami Sandy ^^

niedziela, 23 czerwca 2013

Weekend time :)

Cześć!
                     Na samym początku chciałabym Wam ogromnie podziękować za ponad 200 wejść. Pamiętam, jak dwa tygodnie temu pisałam swojego pierwszego posta. Wiem, że w sumie... aż tak długo nie prowadzę tego bloga, ale dla mnie - osoby początkującej jest to naprawdę coś wielkiego :) <3
                         Druga sprawa: w wakacje postaram się do Was odzywać codziennie. Na razie mam jeszcze szkołę i np. właśnie skończyłam pisać referat z historii ( o Witoldzie Pileckim, gdyby ktoś pytał :D). A więc proszę Was jeszcze o tydzień wyrozumiałości.
         To chyba wszystko z takich "bonusowych" spraw. Zapraszam Was do zapoznania się z krótkim opisem mojego weekendu :)
PS
OBIECUJĘ, że na 100 % w wakacje zrobię jakieś sensowniejsze posty o bardziej zwięzłej tematyce, tylko teraz jeszcze nie mam na to czasu i strasznie nad tym ubolewam :/ Ale cóż, takie życie...
        
                         Mimo, iż był to ostatni weekend przed wakacjami, nie spędziłam go jakoś szczególnie... ;) Oto mały skrót, co się u mnie działo w ostatnim czasie :

Oczywiście, mały rozrabiak popsuł mi plany z opalaniem się :P Nadrobię w wakacje :)
 I weekendowe malowanie paznokci :) Serdecznie dziękuję TheOlesce (jej blog) za dodanie filmiku na youtube jak zrobić "schodki" na paznokciach. Wiem, że na zdjęciu nie widać tego idealnie, ale w tym momencie miałam problem z aparatem no i ... widzicie, co wyszło... Mam nadzieję, że się nie pogniewacie o:)   Mam trochę lepsze zdjęcie:
Do zobaczenia w kolejnym, mam nadzieję bardziej treściwym poście :)
Mam nadzieję, że post Wam się podobał :)
Do następnego,
Sandy i Sophie (do góry łapami) ^^ 

czwartek, 20 czerwca 2013

Keep calm and wait for holidays - lazy day

No witam, moi drodzy :D
Dzisiaj mam wyjątkowo dobry humor ;) A to wszystko dlatego, że jutro mamy jakiś dzień sportu, co oznacza... BRAK LEKCJI!!! Taaak, wiem! W taką pogodę nie ma nic lepszego! Minus jest taki, że muszę wstać o 6:00 rano, bo na 7:20 jest zbiórka :c. Ale fakt, że nie będzie zajęć usprawiedliwia wszystko *.*.
Jeszcze przed chwilą siedziałam na kocyku i opalałam się :) Jednak w temperaturze +35C nie da się wytrzymać zbyt długo... W każdym bądź razie: gazetka Victor Gimnazjalista, MP4, telefon i dobra muzyka - to się nazywa odpoczynek ;)
Nuta na dzisiaj: Inna - Inndia :) Bardzo mega super fajna wakacyjna piosenka :)
Jak na razie ta najbardziej kojarzy mi się z wakacjami... Nie wiem dlaczego, ale zawsze przy zjeżdżalniach, w Aquaparkach lecą jej piosenki :) Bardzo ją lubię, a Wy?
Wolę tą wersję od teledysku ;)
Ah.... kocham relaks i słoneczko :)
Do zobaczenia,
Sandy w fazie opalania ^^
 

wtorek, 18 czerwca 2013

Egzamin - czyli najbardziej stresujący dzień w roku...

Cześć, dzisiaj mam dla Was bardzo spontaniczny post, którego w ogóle nie planowałam. Dzisiaj mam egzamin końcoworoczny w szkole muzycznej. Moją 'muzyczną historię' opowiem Wam kiedy indziej. Jeśli chcecie zobaczyć, jak wyglądały moje przygotowania do tego wydarzenia, to zapraszam dalej :)
                                                     NA POCZĄTKU SIĘ PRZEBIERAM:
                                                       
                                                                       MYJEMY WŁOSKI:) :

 
BIŻUTERIA - MÓJ NIEODŁĄCZNY ELEMENT:
 

 OSTATNIE POPRAWKI W GRZE:
 
 
 
 
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał.
Do następnego,
zestresowana Sandy ^^
 

niedziela, 16 czerwca 2013

Eat, eat, eat, eat, eat

Hej wszystkim ;)
Witam Was w kolejnym poście, po nieco dłuższej przerwie. Wytłumaczę się zakończeniem roku. Zostały jeszcze dwa tygodnie, ale oceny już są wystawione... Nie rozumiem tego, że musimy jeszcze chodzić do szkoły przez 14 dni, skoro oceny są już zatwierdzone... No ale cóż, takie życie. Przejdźmy do sedna dzisiejszego wpisu.
 
Właśnie piję herbatkę i pomyślałam, że porozmawiamy sobie dzisiaj o żywieniu, jedzeniu, itp.
Ten temat jest moim wakacyjnym priorytetem, ponieważ mam zamiar nieco przytyć przez najbliższe 2 miesiące.
Ostatnio odkryłam, że jeść zdrowo (niskokalorycznie), nie znaczy wolniej tyć (tak wiem, jestem niezmiernie spostrzegawcza :P). Aktualnie staram się jeść zdrowy posiłek przynajmniej raz dziennie. Oczywiście, nie zawsze jest to możliwe, dlatego na razie trzymam się zasady, iż zdrowa kanapka musi być przeze mnie  pochłonięta przynajmniej 3 razy w tygodniu. Myślę, że najlepiej jest zacząć małymi kroczkami, a potem podnosić sobie poprzeczkę.
JAK WYGLĄDA MOJA ZDROWA KANAPKA?
1)ciemny chleb/bułka
2)szynka (musi być coś energetycznego; zwłaszcza, jeśli jest to śniadanie, a poza tym - jestem mięsożerna ;))
3)sałata (niewielka ilość - gdyż średnio za nią przepadam)
4)jajko (koniecznie bez żółtka <po prostu nie lubię>)
5)majonez (tylko WINIARY)
6)szczypiorek (drobno posiekany).
Oto kanapka : :)
 
Cóż, na razie to tyle jeśli chodzi o moje żywienie w celu przytycia.
Mam nadzieję, że post Wam się podobał i wykorzystacie moje pomysły.
Jeśli dowiem się czegoś nowego i ciekawego na temat zdrowego, tłuczącego żywienia - dam Wam koniecznie znać w postaci uaktualnienia tego posta.
Do zobaczenia,
Wasza blogerka - Sandy ^^
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ach, te lekcje :(

czwartek, 13 czerwca 2013

Sprawy robocze ;)

 

         Dzisiaj mam dla Was kolejnego posta. Jak pewnie widzicie zmieniłam nieco wystrój bloga, dodałam kilka gadżetów i powstało coś takiego. Mam nadzieję, że Wam się podoba. Wiem, że nie jest to idealny design, ale jak na początek może być. ;) Dzisiaj mam dzień roboczy: przyszłam ze szkoły, piszę dla Was notkę, a potem będę wkuwać z przyrody, ponieważ chcę mieć lepszą ocenę na koniec. Trzymajcie kciuki!



               Jeśli zdążę, zrobię generalne porządki w pokoju. Mam zamiar poprzestawiać kilka rzeczy. No tak! Pogoda taka piękna, a ja siedzę i będę się uczyć... No trudno. Już koniec szkoły, więc na dworze posiedzę sobie w wakacje :)
          Mam nadzieję, że post Wam się spodobał:) Już wiem jaki będzie kolejny ^^
Do zobaczenia,
Wasza Sandy ;)

środa, 12 czerwca 2013

Powitanko ;)

                                                Cześć!

                                        Witam Was bardzo serdecznie na moim blogu!
 Jest to mój pierwszy post, dlatego wybaczcie mi wszelkie pomyłki. Myślę, że z czasem poznam blogowe sekrety (i odkryję jak zrobić sensowny układ i wystrój bloga!), a Wam przypadną do gustu moje posty :)
Dzisiaj nie przygotowałam żadnego konkretnego tematu. Po prostu chciałam dać o sobie znać i zapowiedzieć moją przyszłą działalność, lecz wypadałoby coś więcej napisać: o czym będzie blog, jak to wszystko będzie przebiegało w najbliższym czasie. Otóż... "Świat Sandy" nie będzie miał jednej tematyki. Chciałabym pisać na różne tematy, żeby każdy znalazł choć odrobinkę dla siebie. Mam kilka pomysłów na najbliższe posty, jednak nie będę Wam ich zdradzać, bo cóż to by była za niespodzianka!? ;)
To jest mała podpowiedź, jednego z najbliższych postów... Może nie dosłownie kolejnego, ale... myślę, że nie jednokrotnie wspomnę o tym stworzonku, które odmieniło moje życie.. Och, nie umiem robić niespodzianek! Pewnie się już domyślacie, kim jest dla mnie ta biała kuleczka :)
Do następnego,
Sandy ^^