piątek, 20 września 2013

"Think positive" - Piątek, Piąteczek, Piątunio...

...to chyba ulubiony zwrot uczniów i ogólnie... dużej części osób ;)

Cześć :)
Dawno mnie tu nie było i nie mogę uwierzyć, że przez kilka dni nie byłam tutaj, na blogu. Powód jest pewnie oczywisty: szkoła. No niestety, nauki jest dużo i już z każdego przedmiotu mam ocenę! Poza tym zadania domowe i zajęcia dodatkowe zajmują mi sporą część dnia.  Strasznie mi z tym źle, że mam tyle nauki i tak mało czasu dla siebie i Was. Mam wrażenie, że z roku na rok nauczyciele są coraz bardziej niesprawiedliwi i coraz mniej wyrozumiali... A wy?
Dzisiaj jest piątek, czyli rzekomo najlepszy dzień w tygodniu, gdyż można poimprezować ^^ Dla mnie to dzień pracy, jak każdy inny, ponieważ mam trochę zajęć pozalekcyjnych. Mam nadzieję, że Wasze piątki mają mniej napięty grafik ;_)
Mimo tych wszystkich niedogodzeń staram się myśleć pozytywnie (choć z czystej natury jestem realistką w stronę pesymistki). Ogólnie od jakiegoś czasu staram się zmienić swoje nastawienie do życia i mówić sobie: It'll be better (będzie lepiej). Uwierzcie, to naprawdę pomaga. W szkole najbardziej. Nie będę tu przytaczać konkretnych sytuacji, ale daję sobie rękę uciąć, że motywujące słowa dają kopa i dzięki temu mogę dobrze i bezstresowo funkcjonować.

(Francja)


(pamiętacie?)
 
Tak więc tak ogólnie na razie prezentuje się moja szara rzeczywistość. Staram się być dobrej myśli i wierzę, że podołam wszystkim wyzwaniom, które zostaną mi postawione przez ten obecnie trwający rok szkolny.
Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie o tym, żeby być pozytywnie nastawionym do życia!
 
 
Wasza załamana szkołą
Sandy^^
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
                                                                                                                    1000 wyświetleń, dziękuję!
                                                                                                                                                      <33
                                                     

czwartek, 12 września 2013

"30 random facts about me"

Hej :)
Z racji tego, że jestem chora i mam dużo czasu, postanowiłam trochę pogłówkować i wymyśleć "30 przypadkowych faktów o mnie". To napisania tego posta zainspirowały mnie filmiki na youtube.com o takiej samej tematyce.  Co prawda, w dużej części podawano po 50 faktów, lecz ja wymyśliłam "tylko" 30. Mam nadzieję, że post przypadnie Wam do gustu :)


  1.  Nie cierpię być chora i mieć zaległości w szkole.
  2. Z trudem połykam tabletki, ale i tak wolę je od leków płynnych.
  3. Mój ulubiony kolor to fioletowy.
  4. Choć nie umiem, to kocham śpiewać zwłaszcza, gdy gram do tego na pianinie.
  5. Lubię pić herbatę.
  6. Nie wiem, czy wiecie o co mi chodzi, ale "strzelam" kośćmi, tzn. odginając np. palce moje kości ocierają się o siebie i wydają odgłos. Tak robię z: nadgarstkami, palcami, kostkami, palcami u stóp, karkiem i kręgosłupem. Podejrzewam, że to przez to, że przez ok. 6-7 lat w dzieciństwie intensywnie tańczyłam, robiłam szpagaty, gwiazdy itp.
  7. Uwielbiam podróżować.
  8. Nigdy nie lubiłam muminków.
  9. Nie lubię barszczu czerwonego i zawsze wyjadam same uszka.
  10. Przez wakacje przytyłam 2 kg i uważam to za wielki sukces, yeay!
  11. Nie lubię wody gazowanej i soku z pomarańczy.
  12. Sok porzeczkowy piję tylko wymieszany z wodą.
  13. Całkiem dobrze posługuję się językiem angielskim i uczęszczam na dodatkowe lekcje w tym języku, gdyż chcę, aby był to mój pierwszy język w przyszłości.
  14. Bardzo lubię Polskę, ale mimo to chciałabym zasmakować życia w innym kraju w przyszłości.
  15. Uwielbiam duże miasta.
  16. Lubię chodzić na zakupy, lecz zawsze boję się, że jakaś rzecz szybko mi się znudzi bądź przestanie mi się podobać.
  17. Dość często zdarza mi się krzyczeć przez sen i rano przy śniadaniu mama opowiada mi, co mówiłam w nocy. Zazwyczaj jest to monolog do mojego brata lub coś w stylu "Oddaj mi to!" xD
  18. Lubię chodzić w spódnicach i sukienkach, lecz to odejmuje mi odwagę i zakładam je tylko na apele lub w weekendy. Zdarza się to naprawdę rzadko.
  19. Mam wrażenie, że z roku na rok staję się coraz bardziej leniwa.
  20. Według mnie najpiękniejsze miasta to Londyn i Paryż.
  21. Panicznie boję się pająków!
  22. Zapuszczam włosy :) .
  23. Jak pewnie już wiecie: jestem leworęczna.
  24. Uwielbiam piosenki Lany del Rey, Adele i Amy MacDonald <3
  25. Moja ulubiona liczba to 45.
  26. Moje motto życiowe to: "Żyj tak, jakby ten dzień miałby być Twoim ostatnim".
  27. W swoim (krótkim) życiu miałam tylko jedno zwierzę: Sophie, którą mam do dziś.
  28. Sandy to tylko mój "nick", angielski skrót on mojego prawdziwego imienia - Aleksandra.
  29. Kiedyś bardzo nie lubiłam swojego imienia.
  30. Teraz je lubię, ale tylko pełne imię - Aleksandra; za "Olą" nie przepadam.
Do następnego,
chora Sandy ^^


niedziela, 1 września 2013

"Keep calm and be yourself"

Cześć :)
Czas pożegnać wakacje i iść do szkoły. Pewnie większość z nas zacznie nowy rok szkolny już jutro. Mam nadzieję, że wykorzystaliście swój czas i bawiliście się tak dobrze, jak ja. Od około półtora tygodnia nie mogłam przestać myśleć o szkole. Kilka razy nawet bolała mnie od tego głowa. No niestety, strasznie wszystko przeżywam. Nie chodzi o to, że boję się pójść do szkoły. Po prostu martwi mnie to, czy sobie poradzę, czy dobrze mi pójdzie, czy nie napotkam żadnych przeciwności oraz czy jestem odpowiednio przygotowana, czy o niczym nie zapomniałam. Tak już mam i tak jest co roku... Z jednej strony niekiedy jest to męczące, bo ból głowy przeszkadza mi w wykonywaniu różnych czynności, a z drugiej - staram się robić wszystko jak najlepiej i jeśli zrobię coś dobrze ( w tym wypadku przygotuję się do 10 miesięcy nauki), czuję się spełniona i wierzę, że sumienna praca zaprocentuje w przyszłości. To taka mała dygresja na temat mojego stosunku do szkoły :P

Chciałabym Wam dzisiaj pokazać mój mały trik na dobrą organizację czasu i sposób, aby nie zapomnieć o żadnym sprawdzianie, klasówce czy kartkówce. Jest to coś czego nazwy dokładnie sprecyzować nie potrafię. ;_) Powiedzmy, że jest to coś po między NOTATNIKIEM, KALENDARZEM, ORGANIZEREM. Wygląda tak.


Mój pochodzi z Empiku, ale widziałam takie również w różnych rozmiarach w różnych supermarketach. Na ten rok wybrałam akurat taki, ale co roku mam zupełnie inne. Jest to świetny sposób na zapisanie sobie planu lekcji, ocen zapisanie sprawdzianów w danym terminie, wydarzeń, happeningów, a nawet kontaktów! Ja z tego sposobu korzystam od około trzech lat i nie wyobrażam sobie roku szkolnego bez niego. W ubiegłym roku kilka koleżanek z klasy podpatrzyło u mnie ten kalendarz i ostatnio będąc w galerii z nimi - wszystkie sobie takie kupiłyśmy :) Spróbujcie, może i Wam się przyda!
Mój już przygotowany :) (przepraszam za pismo:c)
Niestety, jestem zapominalska, dlatego, gdy zapomnę zabrać ze sobą mój plener, mam plan lekcji w telefonie! A jego nigdy nie zapominam! ;D Jest to specjalna aplikacja dostępna w sklepie Google Play. Nazywa się A+ TimeTable i jest według mnie najlepszą ze wszystkich tego typu dostępnych na telefony.  Możemy wpisać do niej nawet godzinę (od-do) zajęć, salę i nauczyciela! Jest świetna. Następnie dodajemy widżet na tapetę i mamy widoczny plan na dany dzień, gdy tylko odblokujemy naszego smartphone'a!

Ostatni temat dotyczący szkoły, który chciałabym poruszyć w dzisiejszym poście to relacje ze znajomymi. Według mnie najważniejsze jest żeby być sobą. Kiedy nie będziesz nikogo udawał - będziesz dla innych wydawał się godną zaufania osobą. A na zaufaniu opiera się każda znajomość oraz przyjaźń. Uwierzcie, to nie jest pic na wodę :) To naprawdę działa :) Sama przetestowałam :)
Dlatego dzisiejszy tytuł brzmi "Keep calm and be yourself" - "Zachowaj spokój i bądź sobą". Taki też napis widnieje na mojej bransoletce, której nie zdejmuję. Kiedy na nią spoglądam, przypomina mi się, to jak ważne jest nie udawanie nikogo. To tylko mała ozdoba, mały element, a znaczy dla mnie naprawdę wiele :)

A koniczynka - najpopularniejszy symbol bransoletek Lilou dodaje mi szczęścia:)
 
To tyle,
miłej nauki,
Sandy^^