Aloha :)
Chciałabym Was poinformować, że do niedzieli mnie nie będzie, więc raczej nie będzie postów (chyba, że będzie internet). Jak wrócę nadrobię zaległości udostępniając Wam m.in: Sopie & I cz II ; i dwa odcinki Zwiedzaj z Sandy :)
Do usłyszenia, Kochani! <3
Spakowana Sandyy ^^
środa, 14 sierpnia 2013
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
13 August - Lefthand People's Day
Przepraszam, że tytuł znowu po angielsku, ale tak po prostu wszystko lepiej brzmi ^.^
Zanim przejdę to "Lefthand People's Day" chciałabym Wam powiedzieć, że czasem posty są tak rzadko, bo czasem.... mam tyle myśli w głowie, że nie wiem od czego zacząć. Chciałabym pisać wszystko od serca, żeby to było prawdziwe, więc czasem potrzebuję 2-3 dni, aby zebrać myśli i przemyśleć jak cały wpis będzie wyglądał. :)
Zbliża się pewne święto, o którym od kilku lat nie zapominam. Jest to Międzynarodowy Dzień Leworęcznych. No cóż.... pamiętam o nim, ponieważ sama jestem leworęczna :) Nie kiedy uważam to za zaletę, a czasem za wadę lub dziwactwo. Wyjątkowość? Być może, w pewnym sensie.
I.
Z opowieści rodziców dowiedziałam się, że jako bardzo, bardzo małe dziecko ćwiczyłam lewą rękę i rozwinęłam ją do tego stopnia, że stałam się leworęczna. Zauważyli to kiedy rysowałam, czy jadłam. Nie chcieli mnie tego oduczać, tak jak to robili ludzie kiedyś. No i tak już zostało: piszę, rysuję, otwieram drzwi, jem, sprzątam, głaszczę (psa) lewą ręką. Lewą dłonią robię pewnie jeszcze mnóstwo innych rzeczy, ale do głowy przyszły mi tylko te :) Wyjątki: myszka od komputera - obsługuję ją ręką prawą oraz pianino : na nim gram dwoma rękoma ^^.
II.
Chcę Wam jeszcze opowiedzieć o kilku "rodzajach" leworęcznych, a właściwie dwóch.
1) Zauważyłam, że niektórzy leworęczni są nimi "z natury". Po prostu są nimi od dzieciństwa i tyle.
2) Druga grupa to osoby oburęczne, bądź praworęczne, którzy z nudy lub chęci wyćwiczyły sobie też drugą dłoń.
Ale to oczywiście jest tylko moje skromne spostrzeżenie O:-)
III.
Na biurku (właśnie przede mną) stoi sobie mała karteczka przypominająca mi o "moim święcie". Spisałam tam kilka nazwisk sławnych osób, które również są lub były leworęczne. Są to m.in.: Albert Einstein, Napoleon Bonaparte, Julia Roberts, Barack Obama, Marliyn Monroe, Leonardo da Vinci i Pablo Picasso. Czy to prawda - nie wiem, ale mam taką notatkę, która przypomina mi, że nie tylko ja częściej korzystam z lewej, niż z prawej ręki.
IV.
Na wstępie napisałam, że ta (nazwijmy to) "przypadłość" ma swoje wady i zalety. Nie jest ich zbyt wiele, ale tak jak wszystko: ma swoje dobre i złe strony.
Wady: kiedy szybko piszę w szkole, wszystko mi się rozmazuje, ponieważ tusz, czy atrament nie zawsze zdąży wyschnąć... Nie kiedy różne sprzęty są słabo przystosowane dla osób leworęcznych.:(
Zalety: zazwyczaj w szkole siedzę po lewej stronie w ławce, co przeważnie mi odpowiada. Dużo osób zwraca na mnie uwagę widząc, że jestem leworęczna. :)
V.
Istnieją też pewnego rodzaju stereotypy na temat leworęcznych.
a) Leworęczni są bardziej uzdolnieni, ponieważ mają lepiej rozwiniętą prawą półkulę mózgu. - nie sądzę, że to prawda. Myślę, że to, którą ręką się posługujemy, nie ma wpływu na nasz charakter i talenty.
b) W starożytności postrzegano leworęczność jako dar bogów (KLIK). - Nie ingeruję w to, co mówili nasi przodkowie :P
VI.
Mam jeszcze jedno zdjęcie : ( klik klik klik klik klik klik), które pozostawię bez komentarza ;)
To na tyle, mam nadzieję, że post Wam się spodobał mimo, iż nie było w nim jako - tako zdjęć ( bo ja je bardzo lubię :) ).
Ciao,
Leworęczna Sandy ^^
Zanim przejdę to "Lefthand People's Day" chciałabym Wam powiedzieć, że czasem posty są tak rzadko, bo czasem.... mam tyle myśli w głowie, że nie wiem od czego zacząć. Chciałabym pisać wszystko od serca, żeby to było prawdziwe, więc czasem potrzebuję 2-3 dni, aby zebrać myśli i przemyśleć jak cały wpis będzie wyglądał. :)
Zbliża się pewne święto, o którym od kilku lat nie zapominam. Jest to Międzynarodowy Dzień Leworęcznych. No cóż.... pamiętam o nim, ponieważ sama jestem leworęczna :) Nie kiedy uważam to za zaletę, a czasem za wadę lub dziwactwo. Wyjątkowość? Być może, w pewnym sensie.
I.
Z opowieści rodziców dowiedziałam się, że jako bardzo, bardzo małe dziecko ćwiczyłam lewą rękę i rozwinęłam ją do tego stopnia, że stałam się leworęczna. Zauważyli to kiedy rysowałam, czy jadłam. Nie chcieli mnie tego oduczać, tak jak to robili ludzie kiedyś. No i tak już zostało: piszę, rysuję, otwieram drzwi, jem, sprzątam, głaszczę (psa) lewą ręką. Lewą dłonią robię pewnie jeszcze mnóstwo innych rzeczy, ale do głowy przyszły mi tylko te :) Wyjątki: myszka od komputera - obsługuję ją ręką prawą oraz pianino : na nim gram dwoma rękoma ^^.
II.
Chcę Wam jeszcze opowiedzieć o kilku "rodzajach" leworęcznych, a właściwie dwóch.
1) Zauważyłam, że niektórzy leworęczni są nimi "z natury". Po prostu są nimi od dzieciństwa i tyle.
2) Druga grupa to osoby oburęczne, bądź praworęczne, którzy z nudy lub chęci wyćwiczyły sobie też drugą dłoń.
Ale to oczywiście jest tylko moje skromne spostrzeżenie O:-)
III.
Na biurku (właśnie przede mną) stoi sobie mała karteczka przypominająca mi o "moim święcie". Spisałam tam kilka nazwisk sławnych osób, które również są lub były leworęczne. Są to m.in.: Albert Einstein, Napoleon Bonaparte, Julia Roberts, Barack Obama, Marliyn Monroe, Leonardo da Vinci i Pablo Picasso. Czy to prawda - nie wiem, ale mam taką notatkę, która przypomina mi, że nie tylko ja częściej korzystam z lewej, niż z prawej ręki.
IV.
Na wstępie napisałam, że ta (nazwijmy to) "przypadłość" ma swoje wady i zalety. Nie jest ich zbyt wiele, ale tak jak wszystko: ma swoje dobre i złe strony.
Wady: kiedy szybko piszę w szkole, wszystko mi się rozmazuje, ponieważ tusz, czy atrament nie zawsze zdąży wyschnąć... Nie kiedy różne sprzęty są słabo przystosowane dla osób leworęcznych.:(
Zalety: zazwyczaj w szkole siedzę po lewej stronie w ławce, co przeważnie mi odpowiada. Dużo osób zwraca na mnie uwagę widząc, że jestem leworęczna. :)
V.
Istnieją też pewnego rodzaju stereotypy na temat leworęcznych.
a) Leworęczni są bardziej uzdolnieni, ponieważ mają lepiej rozwiniętą prawą półkulę mózgu. - nie sądzę, że to prawda. Myślę, że to, którą ręką się posługujemy, nie ma wpływu na nasz charakter i talenty.
b) W starożytności postrzegano leworęczność jako dar bogów (KLIK). - Nie ingeruję w to, co mówili nasi przodkowie :P
VI.
Mam jeszcze jedno zdjęcie : ( klik klik klik klik klik klik), które pozostawię bez komentarza ;)
To na tyle, mam nadzieję, że post Wam się spodobał mimo, iż nie było w nim jako - tako zdjęć ( bo ja je bardzo lubię :) ).
Ciao,
Leworęczna Sandy ^^
środa, 24 lipca 2013
I'm so sorry O:-)
Hey Wam :)
No cóż... Długo mnie tu nie było :) No ale jakie może być inne wytłumaczenie niż wyjazd na wakacje? Niestety, nie miałam dostępu do internetu, więc dzisiaj przedstawię Wam cały mój wyjazd. :)
plażing + smażing = skórę popażing :/
(Sory za podrapaną prawą nogę, ale komary pożarły mnie niemiłosiernie :c)
No i smycz, która zerwała się ostatniego dnia :( Czekam na nową :)
No i takie urocze zakończenie <3
No ta tyle :)
Do zobaczenia,
Sandy ^^
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
COMMING SOON:
* Sophie & I, cz. II
*Zwiedzaj z Sandy: (nazwa, której nie zdradzę)
*Zwiedzaj z Sandy: (kolejna nazwa, której nie zdradzę ^^)
i wiele, wiele innych...
No cóż... Długo mnie tu nie było :) No ale jakie może być inne wytłumaczenie niż wyjazd na wakacje? Niestety, nie miałam dostępu do internetu, więc dzisiaj przedstawię Wam cały mój wyjazd. :)
plażing + smażing = skórę popażing :/
(Sory za podrapaną prawą nogę, ale komary pożarły mnie niemiłosiernie :c)
Morze to dla Sophie nowość, ale również wielka atrakcja :) Wróciła do pokoju cała mokra :)
No i smycz, która zerwała się ostatniego dnia :( Czekam na nową :)
No i takie urocze zakończenie <3
No ta tyle :)
Do zobaczenia,
Sandy ^^
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
COMMING SOON:
* Sophie & I, cz. II
*Zwiedzaj z Sandy: (nazwa, której nie zdradzę)
*Zwiedzaj z Sandy: (kolejna nazwa, której nie zdradzę ^^)
i wiele, wiele innych...
środa, 10 lipca 2013
Once again about: TheSims 3!!!!
Ach, nie wiem, jak Wy to robicie, ale za każdym razem jak napiszę do Was podziękowania za "xxx" wejść, to ta liczba tak gwałtownie rośnie, że nie wyrabiam z oglądaniem i analizowaniem statystyk :) Aktualnie jest już 594 wejść! Ci, co prowadzą bloga pewnie wiedzą, że jest taka możliwość, aby wyświetlać także liczbę swoich wejść na bloga. Ja tą funkcję mam oczywiście wyłączoną, ale gdyby była włączona, to w sumie jest ok. 800 wyświetleń. Wydaje mi się, że często odwiedzam "świat Sandy", ale czasem po prostu sprawdzam statystyki i poprawiam literówki w poprzednich postach :)
A teraz powrócę do tematu ostatniego posta: Simsach!
Tylko powiedziałam, że w najbliższym czasie nabędę TheSims 3 Rajska Wyspa, a kolejnego dnia na nie natrafiłam! W Tesco jest bardzo atrakcyjna cena, więc dla simsomaniaków, którzy jeszcze tego dodatku nie posiadają jest w sam raz :)
A... a to mały fail z przed tygodnia..... :)
No i "Rajskowyspiarskie" zdjęcia :)
Przepraszam, że któryś raz już nawijam o TheSims, ale... jest to chyba jedyna gra, w którą gram, więc.... :)
Ciao,
Mega mega mega mega mega mega mega podekscytowana Sandy ^^
A teraz powrócę do tematu ostatniego posta: Simsach!
Tylko powiedziałam, że w najbliższym czasie nabędę TheSims 3 Rajska Wyspa, a kolejnego dnia na nie natrafiłam! W Tesco jest bardzo atrakcyjna cena, więc dla simsomaniaków, którzy jeszcze tego dodatku nie posiadają jest w sam raz :)
A... a to mały fail z przed tygodnia..... :)
No i "Rajskowyspiarskie" zdjęcia :)
Przepraszam, że któryś raz już nawijam o TheSims, ale... jest to chyba jedyna gra, w którą gram, więc.... :)
Ciao,
Mega mega mega mega mega mega mega podekscytowana Sandy ^^
niedziela, 7 lipca 2013
Komputerowa obsesja :)
Cześć :)
Dzisiaj wakacyjno-informacyjny post. Zacznę od info, bo jest tego mniej :)
Dziękuję Wam za ponad 500 wyświetleń. Ta magiczna liczba rośnie tak szybko, że nie nadążam dziękować za każdą, kolejną setkę :) Mam nadzieję, że będzie tak dalej. Ostatni raz pisałam o tym na 200 wejść, a było to... 2 tygodnie temu !!! *.* :*
Druga informacja to nowy wygląd bloga. Nie ukrywam, że spędziłam nad nim dosyć sporo czasu. Efekt baaaardzo mi się podoba, choć już planuję następny, ale to dopiero po wakacjach, we wrześniu :)
Tia... :)
A teraz pora napisać o mojej tegorocznej, wakacyjnej, komputerowej obsesji: SIMSACH!
Dzisiaj wakacyjno-informacyjny post. Zacznę od info, bo jest tego mniej :)
Dziękuję Wam za ponad 500 wyświetleń. Ta magiczna liczba rośnie tak szybko, że nie nadążam dziękować za każdą, kolejną setkę :) Mam nadzieję, że będzie tak dalej. Ostatni raz pisałam o tym na 200 wejść, a było to... 2 tygodnie temu !!! *.* :*
Druga informacja to nowy wygląd bloga. Nie ukrywam, że spędziłam nad nim dosyć sporo czasu. Efekt baaaardzo mi się podoba, choć już planuję następny, ale to dopiero po wakacjach, we wrześniu :)
Tia... :)
A teraz pora napisać o mojej tegorocznej, wakacyjnej, komputerowej obsesji: SIMSACH!
Bardzo lubię tę grę za realistyczność i możliwość kierowania życiem "ludzi" :) Aktualnie gram rodzinką stworzoną na wzór mojej rodziny :)
Aktualnie grywam raczej w trójkę, ale w dwójkę też niekiedy się zdarzy :)
Już za kilka dni nabędę TheSims 3 Rajska Wyspa :) Jupi!
A chciałabym jeszcze mieć studenckie życie, karierę i wymarzone podróże.
Innych nie, ponieważ tak, jak już wspomniałam, cenię sobie realistyczność, więc wilkołaki i wampiry mnie nie interesują :)
Często oglądam odcinki z simsów na YT:
-Madzia - i jej seria z życia Madzi i Dereka
-MaryKateAnPLAY - i jej dwie serie:
1) S jak Simsy (mają wakacyjną przerwę i wrócą w październiku)
2) Pamiętniki z Rajskiej Wyspy zaczęły się wczoraj, skończą w październiku. Uważam, że są genialne! Posłuchajcie sobie wstępu i zakończenia drugiego odcinka! *.* <3333
No... to na tyle :)
Do następnego,
Sandy^^
wtorek, 2 lipca 2013
Wypad do parku linowego :)
No witam, moi Drodzy :D
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o dzisiejszym dniu, który spędziłam z moją kuzynką - Dominiką w parku linowym w Jedlinie - Zdrój.
Nie jest to wielki obszar, ale jak dla mnie i Domki trasy były w porządku. Dzisiaj po raz pierwszy poszłam na trasę "STANDARD", która jest od 14 lat lub wzrostu 160 cm. Ja nie mam ani tego, ani tego, ale cudem wpuszczono mnie, a poradziłam sobie całkiem nieźle :) Niżej macie filmik z mojego zjazdu tyrolką :P
Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o dzisiejszym dniu, który spędziłam z moją kuzynką - Dominiką w parku linowym w Jedlinie - Zdrój.
Nie jest to wielki obszar, ale jak dla mnie i Domki trasy były w porządku. Dzisiaj po raz pierwszy poszłam na trasę "STANDARD", która jest od 14 lat lub wzrostu 160 cm. Ja nie mam ani tego, ani tego, ale cudem wpuszczono mnie, a poradziłam sobie całkiem nieźle :) Niżej macie filmik z mojego zjazdu tyrolką :P
Przepraszam za jakość filmiku, ale mój telefon... nie jest kamerą, czy aparatem ;) Ale myślę, że coś tam widać ;D I'm so sorry ...
Po wszystkim miałyśmy czas na odpoczynek i weszłyśmy na sporawą górę :)

A Wy lubicie przechadzki po drzewach?
Do następnego,
Sandy^^
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PODZIĘKOWANIA:
...dla mojej kuzynki - Dominiki, która zrobiła mi (według mnie) piękne zdjęcia <33 *.*
Szybka informacja :)
Cześć, dzisiaj mam dla Was szybką informację. Mianowicie: w poście o zdrowym żywieniu ( klik ) dodałam zdjęcie mojej "zdrowej kanapki" więc zapraszam Was do przeczytania tego posta.
Do następnego ( już nie długo!),
Sandy ^^
Do następnego ( już nie długo!),
Sandy ^^
Subskrybuj:
Posty (Atom)









